niedziela, 8 lipca 2012

Różowa tunika

Na specjalne zamówienie i projekt mojej córki, o którym pisałam tutaj.
Zużyłam  motek Alize Romantika Melange- wygrany w candy-konkursie na blogu "Druting, dobre jedzenie i cały ten misz masz"  i trochę Alize Forever Crochet.
Gabrysia niepocieszona, że to nie sukienka. Chciałam, żeby wyszło coś luźnego, przewiewnego i udało się, tyle że na wysokości bioderek skończyła się włóczka.
Motylek i kwiatki (takie jak na jej projektach) załagodziły sprawę.




Zdjęcia z dzisiejszego debiutu na placu zabaw:


Motylek powstał wg opisu cytrynka z książki L. Stanfield.
Kwiatki też z książki tej autorki- wzór dzielżan. Zupełnie niepodobne wyszły ;)
I mój ostatnio ulubiony ażur na szydełkowych plisach:

Na początku przerażał mnie ten róż i opalizująca nitka, ale efekt końcowy jest całkiem ciekawy. Nitka ma różną grubość, cieńsze fragmenty dzianiny nie są jednak przezroczyste, a kolory i zgrubienia przeplatają się  łagodnie i dają przyjemny melanż. Nie wiem, jak inne odcienie tej włóczki, ale róż już dla mnie straszny nie jest;)

9 komentarzy:

  1. Śliczna tuniczka, Gabrysia pięknie w niej wygląda i jak widzę jest zadowolona:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, również w imieniu Gabrysi:)

      Usuń
  2. Super tuniczka - a książkę już zamówiłam - dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę lubię bardzo, mam nadzieję, że i Tobie się spodoba. Moja córka i jej koleżanki ciągle wybierają z niej dla siebie kwiatki, które koniecznie powinnam im "uszyć" :D

      Usuń
  3. ślicznie Ci wyszła, kolor super dla malej damy..:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak- różowa aż do bólu;) Dzięki:)

      Usuń
  4. Super tuniczka:))
    Bardzo fajnie połączone kolory - i całe szczęście, że dziewczyna zadowolona! :))
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń