Najpierw było usztywnianie serwisu - tradycyjnie wikol. Na zdjęciu widać białe plamy kleju - wszystko znika po wyschnięciu. Do imbryka nasypałam koralików. W filiżankach są szachowe pionki - dzięki nim wyszło płaskie dno.
Później szycie wygodnych sof. Zrobiłyśmy dwie identyczne (prawie).
Z szyciem daleko nam do Pani Niteczki, ale chyba całkiem nieźle, jak na początek.
I już można się bawić!
(Domek robiliśmy rok temu.)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowy serwis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowy serwis. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 stycznia 2012
wtorek, 24 stycznia 2012
Herbatka w wersji mini
... czyli czym się kończy oglądanie blogów razem z dzieckiem.
Maluchy są podziębione, więc nigdzie nie wychodzimy. Baranek Shaun ratuje sytuację na krótko, resztę muszę sama.
Gabrysię zachwycił zestaw do herbaty, który zrobiła NIkiTKA i musiała mieć podobny dla swoich lalek. Mój jest jeszcze zupełnie nieusztywniony (pracuję nad tym), ale małej to nie przeszkadza. Największą radość wzbudziła... przykrywka do dzbanka.
Teraz jeszcze brakuje odpowiedniego stolika i wygodnych siedzisk. Będzie co robić i jutro...
Maluchy są podziębione, więc nigdzie nie wychodzimy. Baranek Shaun ratuje sytuację na krótko, resztę muszę sama.
Gabrysię zachwycił zestaw do herbaty, który zrobiła NIkiTKA i musiała mieć podobny dla swoich lalek. Mój jest jeszcze zupełnie nieusztywniony (pracuję nad tym), ale małej to nie przeszkadza. Największą radość wzbudziła... przykrywka do dzbanka.
Teraz jeszcze brakuje odpowiedniego stolika i wygodnych siedzisk. Będzie co robić i jutro...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


